Likwidacja Straży Miejskiej we Wrocławiu

Utrzymanie jednego strażnika miejskiego kosztuje nas średnio 5100 zł miesięcznie, ta kwota jest nieadekwatna do świadczonych usług i najwyższy czas, aby straż miejska przeszła do historii Wrocławia – tymi słowami Robert Grzechnik, prezes wrocławskiej Wolności, rozpoczyna akcję zbierania podpisów pod projektem uchwały dotyczącej likwidacji Straży Miejskiej we Wrocławiu.

Inne gminy już zlikwidowały

Jak się okazuje, w Polsce już spora część gmin, które wydawały na Straż Miejską znacznie mniejsze kwoty niż Wrocław, postanowiło zrezygnować z istnienia tej instytucji. Jednym z najważniejszych powodów były między innymi kwestie finansowe. Już w 1999 roku Żory w woj. śląskim zdecydowały się na likwidację Straży Miejskiej, na którą gmina wydawała ok. 1 mln zł. Po likwidacji, część z tych pieniędzy zasiliło lokalną policję, która zwiększyła liczbę patroli, wpływając tym samym pozytywnie na bezpieczeństwo w regionie. A co się stało ze zwolnionymi pracownikami Straży Miejskiej? Znaleźli oni zajęcie właśnie w policji, czy też wojsku, bądź służbie więziennictwa oraz w magistracie.

W następnych latach do Żor dołączyły kolejne gminy: Lubin, Stalowa Wola, Chrzanów, Łeba, Łask, Grajewo, Trzebinia, czy też Strzegom. I, co ważne, gminy te podkreślają, że nie wpłynęło to pogorszenie statystyk bezpieczeństwa na ich terenie. Ale z pewnością zracjonalizowało ich budżety. Teraz najwyższy czas na Wrocław!

Ile kosztuje wrocławska Straż Miejska?

Jak zostało wcześniej powiedziane – Wrocław wydaje z własnego budżetu znacznie większe kwoty niż te gminy, które dotychczas zdecydowały się na likwidację Straży Miejskiej. W roku 2015 z budżetu miasta Wrocławia, a więc z kieszeni podatników, poszło na ten cel przynajmniej 18 mln zł. Dlaczego „przynajmniej”?

Raport NIK wskazuje, że Wrocław na ten cel wydał aż 62 mln zł, a nawet przelicza koszt utrzymania straży na każdego mieszkańca. Kwota ta wynosi 32,81 zł i oscyluje wokół średniej dla całego kraju. Jak jednak możemy wyczytać na stronie http://www.wroclaw.pl/ile-kosztuje-wroclaw – kwota ok. 63 mln zł wydawana jest przez Wrocław ogólnie na „bezpieczeństwo” w całym mieście. Dlatego też w poniższym artykule będziemy się odnosić przede wszystkim do wspomnianych 18 mln zł, które z budżetu miasta przeznaczane są na dofinansowanie działalności Straży Miejskiej.

Więcej o raporcie NIK na stronie: https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/nik-o-finansowaniu-strazy-miejskich.html

Bez względu jednak na wielkość wydatków, jakie są kierowane na utrzymanie Straży Miejskiej we Wrocławiu, rodzi się pytanie, czy koszty te są w ogóle zasadne. Czy Straż Miejska jest we Wrocławiu potrzebna? Idąc za przykładem innych miast, można uciąć finansowanie straży, a część z tej kwoty przeznaczyć na dofinansowanie lokalnej policji i zwiększenie liczby jej patroli. A należy tutaj zaznaczyć, że policja ma znacznie większe uprawnienia i możliwości w zakresie utrzymywania porządku i bezpieczeństwa niż Straż Miejska. Pozostałe – zaoszczędzone tym samym pieniądze – można przeznaczyć na rozwój miasta lub spłatę długu, w którym tonie dzisiejszy budżet stolicy Dolnego Śląska.

Dla przykładu, za 18 mln zł przekazywane przez włodarzy miasta do kasy Straży Miejskiej, można by było wykonać przynajmniej 6 remontów zabytkowych kamienic, zakładając że mówimy o remontach podobnych do tego przy ul. Prusa, który należy zaliczyć do jednych z droższych remontów na terenie stolicy Dolnego Śląska. A zarazem kamienica ta należy dziś do jednych z piękniejszych we Wrocławiu. W przypadku remontu innych, tańszych pod tym względem kamienic, ich liczba mogłaby być jeszcze większa. Dzięki temu Wrocław mógłby stać się perłą Dolnego Śląska, co długofalowo przyciągnęłoby więcej turystów niż drogie, pochłaniające setki milionów złotych imprezy pokroju Europejskiej Stolicy Kultury czy World Games 2017.

Nie tylko jednak o remontach kamienic możemy tutaj mówić. Zakładając, że średni koszt budowy placu zabaw dla dzieci to ok. 400 tys. zł (choć koszty te mogą wynosić również i 250 tys., ale i 550 tys. zł – zależnie od wielkości placu zabaw), wówczas za kwotę dotychczas przeznaczaną na Straż Miejską można by było budować aż 45 placów zabaw rocznie. A czy to nie jest coś, czego temu miastu obecnie w wielu miejscach brakuje znacznie bardziej niż Straży Miejskiej?

Jednak to nie wszystko, przecież za te pieniądze można nie tylko remontować kamienice, czy budować place zabaw. Za 18 mln zł można w znacznym stopniu odnowić chodniki, które w wielu miejscach Wrocławia, także i w centrum, są w tragicznym stanie. Za te pieniądze można również doświetlać zaciemnione uliczki, czy poprawić bezpieczeństwo pieszych, choćby poprzez stawianie wysepek drogowych. Szacunkowe koszty tego typu inwestycji mogą różnić się od wielkości przetargu i firmy, jednak można założyć, że:
– 5 tys. zł to koszt postawienia wysepki drogowej dla pieszych o powierzchni 8 kwadratowych;
– 13 tys. zł to koszt wymiany 100 m kwadratowych warstwy górnej nawierzchni dróg;
– 1,1 tys. zł to koszt montażu jednego kosza na śmieci o pojemności 70 litrów;
– 8 tys. zł to koszt montażu latarni parkowej wraz z kablem zasilającym;
– 50 tys. zł to koszt wybudowania 100 mb drogi rowerowej;
– 500 – 1500 zł to koszt posadzenia drzewa (zależny od obwodu pnia).

Można tak wymieniać w nieskończoność, jednak za każdym razem warto sobie zadać pytanie, z czego bardziej zadowoleni byliby mieszkańcy, z nowej nawierzchni chodnikowej, z nowych tras rowerowych czy nawet z nowej zieleni miejskiej, czy jednak mimo wszystko z funkcjonowania Straży Miejskiej?

Jak pokazują dotychczasowe doświadczenia, związane z likwidacją Straży Miejskiej w innych miastach, lokalne społeczności chętnie popierały takie inicjatywy i były zadowolone z przedsięwziętych kroków w tym kierunku. Także rozmaitego rodzaju sondaże pokazują niechęć społeczeństwa do istnienia tej, na swój sposób archaicznej, instytucji. Jak się okazuje, w sondażu przeprowadzonym w 2015 roku przez Radio Wrocław, zdecydowana większość słuchaczy opowiedziała się za jej likwidacją (sonda dostępna jest pod adresem: http://www.radiowroclaw.pl/articles/view/40069/Te-samorzady-zlikwidowaly-straz-miejska-POSLUCHAJCIE).

Jakość, czy „jakoś”?

Wskazane koszty to jedno, a jakość pracy Straży Miejskiej we Wrocławiu to drugie. Jak się bowiem okazuje, zgodnie ze wspomnianym raportem NIK, wrocławscy strażnicy plasują się poniżej średniej krajowej, pozostając daleko w tyle za strażnikami z Opola, Szczecina, Gdańska, Katowic, czy Kielc.

Jednak nie to budzi największe kontrowersje. W oczach wielu mieszkańców Wrocławia sytuacja jest tragi-komiczna, jeśli weźmie się pod uwagę konkretne sprawy, jakimi zajmuje się Straż Miejska. Gnębienie osób starszych, które dorabiają do marnej emerytury handlem ulicznym, przy jednoczesnym unikaniu akcji związanych ze zwalczaniem ulicznego chuligaństwa bądź aktów wandalizmu, dobitnie udowadniają, że instytucja ta nie ma ani zbyt wielu możliwości, ani też woli działania, co jest często przez mieszkańców Wrocławia podkreślane. Mowa tu w dużej mierze chociażby o braku reakcji na niektórego rodzaju wezwania – szczególnie te „trudniejsze”.

Warto tu także zwrócić uwagę, że w roku 2014 spora kwota przeznaczana na zwiększenie bezpieczeństwa we Wrocławiu, co miało się odbywać m.in. poprzez działalność omawianej Straży Miejskiej, została przeznaczona na… remont siedziby Straży Miejskiej. Remont ów pochłonął aż ponad 800 tys. zł. A to przecież ogromna część zasobów, które na funkcjonowanie tej instytucji były każdego roku przeznaczane.

Partia Wolność za racjonalizacją wydatków miejskich

Być może u początku lat `90 XX wieku formuła Straży Miejskiej miała swoją rację bytu i instytucja ta pilnowała porządku tam, gdzie społeczeństwo nie radziło sobie z tym we własnym zakresie. Dziś jednak formuła ta jest przestarzała i z roku na rok pociąga ona za sobą coraz to wyższe koszty ekonomiczne. Rośnie również niechęć wobec Straży Miejskiej, która swoje opresyjne działania kieruje nie w tę stronę, jakiej oczekiwałoby od niej społeczeństwo. W związku z tym, partia Wolność opowiada się za likwidacją tej instytucji, aby zracjonalizować dotychczasowy budżet Wrocławia, który w chwili obecnej i tak już jest nadmiernie obciążony kosztami obsługi ogromnego długu i wieloma innymi nietrafionymi inwestycjami.

Jesteś za likwidacją Straży Miejskiej we Wrocławiu?

Jeśli opowiadasz się za likwidacją Straży Miejskiej we Wrocławiu, musisz złożyć swój podpis pod inicjatywą Roberta Grzechnika, prezesa wrocławskiej Wolności.

W tym celu wykonaj jedną(lub kilka!) z czynności:
pobierz kartę na podpisy, wydrukuj, wypełnij i dostarcz ją do nas: http://wolnosc.wroclaw.pl/kontakt/;
– znajdź nasz stolik, przy którym zbieramy podpisy (informacje o miejscu i godzinach umieszczenia stolika będą na bieżąco prezentowane na naszym fanpejdżu na Facebooku: https://www.facebook.com/Wolnosc.Wroclaw/);
– przyjdź na nasze regularne spotkanie partyjne (informacje na bieżąco również na naszym fanpejdżu).

Jeśli tylko macie Państwo jakieś pytania lub wątpliwości – proszę pytać. Chętnie odpowiemy.

Pobierz Projekt Uchwały Likwidacji Straży Miejskiej we Wrocławiu autorstwa Roberta Grzechnika.

7 thoughts on “Likwidacja Straży Miejskiej we Wrocławiu

  1. Tylko na samego słysza Zbigniewa emerytowanego milicjanta z emerytura ponad 6000 zł i pensja za stołek w straży miejskiej Wrocławia to wydatek z kasy publicznej ponad 220 000 zł rocznie !!! Dlatego ten były milicjant walczy jak pies o michę którą pod pysk podaje mu podatnik

  2. Zwykły populizm. Tak samo można rozebrać stadion miejski, zlikwidować WKS Śląsk, parę spółek miejskich. Koszt utrzymania strażnika miejskiego jest adekwatnie mniejszy niż utrzymania policjanta. Policjant otrzymuję większe wynagrodzenie, ma większe profity (brak mieszkania, mundurówka). Wykonywanie pracy takiej jak robi strażnik przez policjanta było by nie adekwatne. W dodatku autor tego wystąpienia pokazuje że zlikwidowano straż miejską w Oleśnica 6 strażników, Strzelin 10 etc. Wielkość tych miast i ilość problemów w porównaniu z Wrocławiem gdzie jedno osiedle niejednokrotnie jest większe pod kątem ilości mieszkańców i samych pojazdów jest większe od tych miast. Zwykłe bzdury.

    1. Często mniejsze miejscowości mają więcej problemów bo jest większa bieda, a więc jest więcej pijaczków, menelstwa. Twój argument jest nietrafiony Robert.

      Straż Miejska jest po prostu przestarzałą formacją, nie pasuje do dzisiejszych realiów a pochłania ogromne pieniądze. Trzeba ją zlikwidować.

    2. A co takiego pożytecznego ta formacja robi we Wrocławiu Robercie? Takiego naprawdę naprawdę pożytecznego. Ratującego życie i zdrowie.

  3. Zapominacie o jednej rzeczy: Straż Miejska jest służbą w pełni miejską, stąd magistrat ma pełen wpływ na kształtowanie tras i godzin patroli, ilości strażników, zabezpieczanych miejsc etc. Wystarczy zrobić to z głową. W przypadku współpracy z Policją (nawet przy jej dofinansowaniu), Wrocław ma bardzo ograniczony wpływ na jej działanie. Możemy ładować pieniądze w Policję bez żadnego rezultatu.

    Dlatego pomysł likwidacji Straży jest głupim populistycznym postulatem.

  4. Bardzo dobrze!
    Zlikwidować i to jak najszybciej! Bardzo często się zdaża, że strażnicy miejscy znacznie przekraczają swoje kompetencje zapominając o tym, że do Policji im daleko! Już słynny Emil pokazał w swoim programie, co się dzieje właśnie we wrocławskiej straży miejskiej. Tym którzy zapomnoeli proponuję przejżeć tvn player…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *